LGBT (z ang. Lesbians, Gays, Bisexuals, Transgenders) – skrótowiec odnoszący się do lesbijek, gejów, osób biseksualnych oraz osób transgenderycznych jako do całości.
Do grupy osób transgenderycznych wlicza się również osoby transseksualne. W ogólnej definicji terminem tym określa się ogół osób, które tworzą mniejszości o odmiennej od heteroseksualnej orientacji seksualnej oraz osób o tożsamości płciowej niezgodnej z płcią biologiczną (osoby transgenderyczne i transseksualne).
Termin powstał w latach 60. XX w. W USA. Do powszechnego użycia wszedł w latach 90.
“Niektórzy uważają, że orientacja seksualna i tożsamość płciowa należą do drażliwych zagadnień. Rozumiem to. W czasach gdy dorastałem nikt nie rozmawiał ze mną ten temat, ani z wieloma osobami z mojego pokolenia. Jednak nauczyłem się o tym mówić otwarcie, bo chodzi o życie ludzkie. Również dlatego, że według Karty Narodów Zjednoczonych i Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka naszym obowiązkiem jest ochrona praw wszystkich ludzi na całym świecie”.
Sekretarz Generalny ONZ, 7 marca 2012r.
„Uczymy się być rasistami, to znaczy, że możemy się również nauczyć jak nimi nie być. Rasizm nie jest genetyczny. To wszystko kwestia władzy”.
Jane Elliott
„Nikt nie rodzi się z uprzedzeniami”
– to program z zakresu edukacji antydyskryminacyjnej zapoczątkowany przez Stowarzyszenie Kobiet KONSOLA w 2005 roku, a od 2008 roku kontynuowany przez Fundację Autonomia. Jego autorkami są Agata Teutsch i Monika Serkowska. Program doczekał się już czterech edycji.
www.BezUprzedzen.org
Uprzedzenia i dyskryminacja: aktualności 2014
Ostatnio w niektórych krajach przyjęto regulacje prawne, które pozwalają karać i pozbawić głosu lesbijek i gejów. Takie prawo i wynikająca z niego dyskryminacja, także w stosunku do osób transpłciowych, stanowi przykład łamania powszechnych praw człowieka.
W ubiegłym miesiącu tysiące Ugandyjczyków „świętowało” uchwalenie nowej ustawy anty-homoseksualnej, która przewiduje karę dożywocia dla gejów i lesbijek oraz uderza w broniące ich organizacje praw człowieka. W styczniu Prezydent Nigerii podpisał nowe przepisy prawne, które przewidują karę do 14 lat pozbawienia wolności dla osób żyjących w związkach jednopłciowych. Uganda i Nigeria znajdują się wśród co najmniej 77 państw, które kryminalizują homoseksualizm. W pięciu krajach – w tym w Arabii Saudyjskiej i Iranie – dorosłe osoby dobrowolnie żyjące w związkach homoseksualnych mogą zostać skazane na karę śmierci.
W kilku krajach Europy Wschodniej i Azji Środkowej niektórzy parlamentarzyści wzywają do uchwalenia prawa, które pozwoliłoby na karanie osób przedstawiających w pozytywnym świetle „nietradycyjne” związki, zwłaszcza homoseksualne.
Jest to pogwałcenie wolności słowa i prawa do zgromadzeń.
W Kenii i Demokratycznej Republice Konga członkowie parlamentu wzywają do uchwalenia surowego prawa anty-homoseksualnego. Nowy kodeks karny Brunei przewiduje karę śmierci dla osób dobrowolnie dopuszczających się czynów homoseksualnych.
W lutym Prezydent Gambii, w trakcie przemówienia z okazji niepodległości transmitowanym przez telewizję, nawoływał do zwalczania homoseksualistów „tak jak zwalczamy komary przenoszące malarię, a nawet z większą determinacją”.
Obranie tego twardego kursu w stosunku do lesbijek, gejów, osób biseksualnych oraz transpłciowych (LGBT) jest być może przemyślaną taktyką podchwyconą przez dobrze finansowane grupy wyznaniowe, by odwrócić uwagę od prawdziwych problemów, takich jak ubóstwo.
Homofobii sprzyja niewiedza i uprzedzenia,
np. postrzeganie homoseksualizmu jako “nienaturalnego”; przekonanie, że geje przejawiają skłonność do pedofilii i niezdrowego zainteresowania dziećmi; przekonanie, że dekryminalizacja homoseksualizmu automatycznie doprowadzi do małżeństw osób tej samej płci; lub, że równe prawa dla osób z grupy LGBT w jakiś sposób naruszą wolność religijną.
W rzeczywistości homoseksualizm to zjawisko naturalne, spotykane w każdym społeczeństwie na przestrzeni dziejów. Przez wieki wiele społeczeństw akceptowało homoseksualizm, dopiero ostatnio ten temat został upolityczniony. Apel do położenia kresu prześladowaniom w stosunku do osób LGBT to apel o zaprzestanie stosowania dyskryminacji i przemocy.
Ich zwalczanie leży u podstaw powszechnych praw człowieka.
Kwestia małżeństw osób tej samej płci to temat, który społeczeństwo obywatelskie może podnieść na poziomie krajowym. Ponadto wolność religijna nie oznacza wolności do dokonywania aktów prześladowań czy bigoterii (dewocji, nadgorliwej pobożności).
Chcąc walczyć z tymi uprzedzeniami zainicjowano w ubiegłym roku kampanię ONZ pod nazwą „Wolni i Równi”, której celem jest podniesienie świadomości dotyczącej praw osób LGBT.
Pamiętajmy, że prawa człowieka dotyczą wszystkich ludzi!
Dyskryminacja ze względu na orientację seksualną jest irracjonalna i niesprawiedliwa, tak samo jak dyskryminacja ze względu na kolor skóry oraz w taki sam oczywisty sposób narusza prawa człowieka.
Osoby LGBT doświadczają zatrważającej przemocy…
Obowiązujące prawo ośmiela do podejmowania różnych działań. Działań policyjnych, takich jak niedawna akcja policyjna w Ugandzie, podczas której najechano na ośrodek zdrowia posądzany o „szkolenie młodzieży do homoseksualizmu”. Działań sądowych, np. rozprawy sądowe i karanie osób, które nie powinny być traktowane jak przestępcy. Działań obywateli, gdyż regulacje kreują przeświadczenie, że zezwalają one na fizyczną przemoc wobec osób LGBT, wandalizm, grożenie śmiercią, czy też tzw. „gwałt korekcyjny” na lesbijkach. Jeszcze innym niezamierzonym skutkiem jest szantaż. Nawet fałszywe oskarżenie o homoseksualizm może zaszkodzić reputacji i spowodować kłopoty prawne, więc posądzana osoba jest gotowa zapłacić za milczenie.
Niektórzy uważają, że czas rozwiąże ten problem. Niegdyś osoby LGBT były prześladowane przez system prawny w wielu krajach, w których obecnie cieszą się wolnością. Jednak nie możemy czekać, aż problem rozwiąże się sam. Gdyby jakakolwiek inna licząca miliony osób grupa została zmuszona do życia w tak dużym strachu i napiętnowaniu, z pewnością społeczność międzynarodowa jednogłośnie potępiłaby taką sytuacje i domagała się natychmiastowych działań. To, że niektóre państwa nie chcą dostrzec skali tego problemu, a inne aktywnie podsycają niechęć do osób LGBT sprawia, że jego rozwiązanie staje się jeszcze bardziej naglące. Kluczową kwestią jest przeprowadzenie merytorycznej debaty, która obali mity i oszczerstwa. Pamiętajmy, że wszyscy, w tym również lesbijki, geje, osoby biseksualne oraz transpłciowe, mają prawo do godności i wolności.
Rejestrowany związek partnerski, formalny związek partnerski…
jest to uznany prawnie związek dwóch osób. W zależności od jurysdykcji regulacje prawne obejmują pary tej samej płci lub pary dowolnej płci. Zróżnicowany jest także zakres ich praw i obowiązków: w niektórych krajach przepisy nadają związkom partnerskim wszystkie prawa i obowiązki małżeństw cywilnych lub tylko ich część.
Stosowanych jest wiele nazw dla wprowadzanych form prawnych, zwykle różnią się one także przyznawanymi prawami. Prawo zawarcia związku partnerskiego może przysługiwać wszystkim parom bez względu na płeć partnerów, tylko parom homoseksualnym, a w kilku stanach USA obejmuje związki heteroseksualne, w których jeden z partnerów nie osiągnął wyznaczonego wieku. W Stanach Zjednoczonych, ze względu na znaczne różnice, wyróżniane są związki cywilne oraz partnerstwo domowe, a w niektórych stanach dla osób tej samej płci dostępne są jedynie małżeństwa.
W państwach, w których tego rodzaju związki są dostępne dla wszystkich par, pary różnej płci stanowią większość, np. we Francji w roku 2010 było to ok. 96%.
Jak wyglądają prawa homoseksualistów w Polsce?
23 stycznia 2013, demonstracja zwolenników związków partnerskich pod Sejmem.
Dorota Pudzianowska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka mówi o tym, jakie problemy wynikają z braku regulacji prawnych dla par jednopłciowych… Z punktu widzenia regulacji unijnych, Polska nie ma obowiązku uznania związków partnerskich, jednak mamy przykłady wielu problemów związanych z tym, że w większości krajów Unii pary jednopłciowe mają możliwość zawarcia związku partnerskiego lub małżeństwa, a w Polsce nie…
„W zasadzie problem pojawia się już na granicy. W Fundacji zajmowaliśmy się dwiema takimi sprawami, gdzie Polacy zawarli związki partnerskie w Wielkiej Brytanii z obywatelami spoza UE. Kiedy chcieli przyjechać do Polski na wakacje, myśleli, że skoro są w zarejestrowanym związku, to ich partnerzy korzystają z prawa wjazdu do Polski i nie ma konieczności posiadania wizy…” – przytaczała Pudzianowska.
Prawniczka tłumaczyła, że gdyby np. Dominikańczyk czy Filipińczyk byli w związku małżeńskim uznawanym w Polsce, to wiza nie byłaby im potrzebna. – Natomiast jeśli pozostają w związku partnerskim, to sprawa się komplikuje. Przepisy unijne w tym zakresie mówią, że państwo Unii Europejskiej, które nie reguluje kwestii związków partnerskich, nie ma obowiązku wpuścić partnera pozostającego w związku z obywatelem Unii – mówiła. W świetle polskiego prawa to są obcy sobie ludzie.
Jednak te same przepisy unijne mówią też o tym, że takim partnerom trzeba wjazd ułatwić. W tych sprawach, które prowadziliśmy, zastanawialiśmy się, na czym polega to ułatwienie. Próbowaliśmy namówić polski sąd administracyjny do zadania pytania trybunałowi w Strasburgu, który miałby wyjaśnić, co w związku z tym władze polskie powinny robić. Sąd nie przychylił się do tego wniosku.
Ku zdziwieniu przedstawicieli Fundacji te sprawy, mimo niepowodzenia, wywarły bardzo dobry efekt na praktykę Straży Granicznej. Bardzo krótko po rozstrzygnięciu pierwszej z tych spraw zostały wydane wytyczne dla komendantów jej placówek.
Dziś w przypadku spraw takich jak te przytoczone przez prawniczkę, Straż Graniczna ma obowiązek wydania 15-dniowej wizy dla partnera.
To niewątpliwie jest problem, że w państwie, które hołduje wartościom rodzinnym, niektórym odmawia się prawa do bycia rodziną.
Poziom akceptacji LGBT w Polsce:
Według zdecydowanej większości opinii płynących z różnych źródeł spoza granic kraju jak i opinii samych osób o orientacji homo- i biseksualnej mieszkających w kraju (Badanie KPH), Polska jest dziś krajem niechętnie odnoszącym się do osób homoseksualnych.
Sondaż Eurobarometru opublikowany w czerwcu 2008 roku dotyczący dyskryminacji pokazuje Polskę na tle niektórych krajów UE w innym świetle.
W odpowiedzi na pytanie o podanie w skali od 1 do 10 odczuwanego komfortu (1 – duży dyskomfort, 10 – duży komfort) z faktu posiadania sąsiada geja lub lesbijki Polacy odpowiedzieli średnio 7.4, zaś w 13 krajach UE średnie odpowiedzi były niższe (najniższa była w Rumunii – 4.8 oraz Bułgarii – 5.3). Mimo stosunkowo niewielkiej niechęci w stosunku do homoseksualnych sąsiadów, według badań CBOS-u z 2013 roku, aż 83% Polaków uznaje homoseksualizm za odstępstwo od normy (za coś normalnego uznaje go 12% badanych).
Według statystyk OBOP z 2005 roku 89% respondentów odpowiedziało, że kontakty homoseksualne są czymś nienormalnym, a 34%, że nie toleruje osób homoseksualnych. Według innych statystyk (CBOS z 2005) 50% respondentów odpowiedziało, że nie zaakceptowałoby osoby homoseksualnej jako swojego współpracownika, 77% jako nauczyciela.
Pomimo tego sytuacja osób homoseksualnych poprawia się. Mówienie o własnej orientacji seksualnej jest nadal w Polsce kontrowersyjne i może skutkować przykrymi konsekwencjami dla ujawniającej się osoby.
Większość osób homoseksualnych i biseksualnych żyje ukrywając przed otoczeniem swoje prywatne życie (według badania KPH z 2007 roku 79% respondentów odpowiedziało, że czuło potrzebę ukrywania swojej orientacji seksualnej), niekiedy nie przyznając się do własnej orientacji seksualnej przed własna rodziną (według badania KPH z 2007 roku 22% respondentów).
W małych miastach i na wsi sytuacja osób LGBT bywa trudniejsza i osoby te są częściej narażone na skutki homofobii. Zróżnicowanie nastawienia społecznego zanotował m.in. sondaż CBOS-u z 2008 roku. Większą akceptacje prezentują osoby mieszkające w większych miastach, lepiej wykształcone oraz młodsze lub w średnim wieku.
Przemoc wobec osób LGBT
Według raportu KPH oraz Lambda Warszawa o sytuacji osób homo- i biseksualnych w Polsce, opublikowanego 4 kwietnia 2007 roku:
17,6% badanych osób LGBT doświadczyło przemocy fizycznej ze względu na orientację seksualną, 51% doświadczyło przemocy psychicznej, w tym 75% zaczepek słownych lub agresji słownej.
Według raportu Departamentu Stanu USA z 2006 roku Polska zajmuje 8. miejsce spośród 10 krajów na świecie najbardziej nieprzyjaznych osobom homoseksualnym (co jest dość dziwnym faktem z racji tego, że stosunki homoseksualne są nielegalne w ponad 70 krajach świata, wśród których nie ma Polski).
Polska jest jedynym państwem zachodniego kręgu kulturowego na tej liście…
Według sondażu z 2007 roku, wykonanego na zlecenie Unii Europejskiej, 59% Polaków uważa, że homoseksualiści są najbardziej dyskryminowaną mniejszością w polskim społeczeństwie. Jednocześnie, jak pokazał sondaż PBS z maja 2007 roku, 83% przebadanych osób miałoby „coś przeciwko”, gdyby ich własne dziecko chciało wziąć ślub z osobą tej samej płci.
Według sondażu CBOS z maja 2008 roku 66% społeczeństwa odmawia gejom i lesbijkom prawa do publicznych manifestacji, zaś 37% chciałoby, aby państwo wprowadziło karanie za kontakty homoseksualne. Jednocześnie 66% potwierdza, iż społeczeństwo polskie do osób homoseksualnych odnosi się wrogo, a 20%, iż państwo powinno osoby homoseksualne zwalczać…
Polska oczami gejów… artykuł www 2004r
Co trzeci homoseksualista jest przez otoczenie zastraszany lub szantażowany, 14% doświadcza przemocy fizycznej!
W liberalnych Niemczech, o których mówi się, że homoseksualistów mają więcej niż bezrobotnych, zapytano mieszkańców Hamburga, czy przeszkadza im fakt, że ich burmistrz to gej. 93% zaprzeczyło.
Polska widziana oczami geja to przede wszystkim życie w podziemiu. Nie ma lesbijek i gejów w reklamach, serialach ani nawet w komediach. Nasza kultura jest kulturą obowiązkowego heteroseksualizmu.
Polska oczami geja to także kraj, w którym trzeba trzymać rączki przy sobie. Według badania Lambdy i Kampanii Przeciw Homofobii, prawie 37% nie okazuje swoich uczuć wobec partnera w miejscach publicznych, a 27% nie mówi nikomu spoza rodziny o tym, że ma orientację homoseksualną. 39% nie zdecydowało się przyznać do homoseksualizmu rodzinie. Boją się przede wszystkim odrzucenia, ale też pobicia na ulicy.
Na spacerze w Kolonii trzymamy się pod rękę – mówi Bartek. – Ale w Polsce idziemy pół metra od siebie. Raz chwyciliśmy się za ręce w tramwaju. Więcej tego nie zrobię.
Według raportu KPH i Lambdy, nie ma związku między ujawnieniem się a nasileniem przemocy. Jeśli ktoś już cię zna od dobrej strony, to twoja orientacja nie ma znaczenia. Gorzej, gdy poznaje cię jako „pedała”.
Zero praw…
Bycie homoseksualistą nie pomaga w niczym, a w wielu aspektach, szczególnie prawnych, jest przeszkodą. Jedyne zapisy zakazujące dyskryminacji ze względu na orientację seksualną to przepisy prawa pracy oraz ustawy o przeciwdziałaniu bezrobociu.
„Jeśli mój partner znajdzie się w szpitalu, może nie będę mógł go odwiedzić. Mimo że prowadzimy wspólne gospodarstwo domowe, gdyby któryś z nas umarł, rodzina drugiego wszystko odziedziczy. Nie możemy, mimo że przecież płacimy takie same podatki, razem się rozliczać”. – mówi Robert.
To, co niestety łączy wielu gejów, to nie tylko braki w regulacjach prawnych, ale przede wszystkim obawa przed polską homofobią. Geje stają bezbronni wobec nastawień społecznych i agresji otoczenia. Zgodnie z raportem wydawanym przez Lambdę i KPH, ponad 14% ankietowanych homoseksualistów doświadcza przemocy fizycznej ze strony otoczenia, a 35% przemocy psychicznej: wyzwisk, zastraszania, szantażu. 18% czuje się ofiarami mobbingu w pracy: słuchają dowcipów o pedałach, a koledzy zadają im chamskie pytania. Jedna piąta poczuła się obrażona podczas mszy. Większość ankietowanych nie wierzy też, by mogła im pomóc policja – w większości przypadków nie prosi jej nawet o interwencję.
Prześladowania, uprzedzenia, stereotypy…
W roku 1986 w Polsce przeprowadzono akcję „Hiacynt”. W ciągu kilku lat aresztowano kilkanaście tysięcy osób homoseksualnych. Musiały podpisywać „zeznanie”, w którym przyznawały się do odmiennej orientacji seksualnej. Oficjalnie tłumaczono tę akcję faktem, że środowisko homoseksualne jest kryminogenne. W praktyce, zdaniem środowiska, chodziło o zastraszenie. Akcja „Hiacynt” skończyła się wiele lat temu, lecz wciąż istnieją teczki założone homoseksualistom.
Tylko 5% Polaków uważa, że homoseksualizm to „normalna sprawa”. Za to aż 41%, że nie wolno go tolerować.
Tymczasem związki jednopłciowe są szczęśliwsze – wynika z pierwszych polskich badań nad „rodzinami z wyboru”, które tworzą osoby LGBT.
Bardziej partnerskie relacje, mniej przemocy i więcej satysfakcji.
Badania na 3038 osobach żyjących w rodzinach nieheteroseksualnych przeprowadził zespół pod kierunkiem dr hab. Joanny Mizielińskiej, profesorki w Instytucie Psychologii PAN. „Rodzinami z wyboru” naukowcy nazywają pozbawione regulacji prawnej związki tworzone przez osoby nieheteroseksualne.
Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,16730750,Zwiazki_homo_sa_szczesliwsze_od_rodzin_tradycyjnych_.html#ixzz3GpCNcbk6